Kuźnia Tour - na mecie!

 

Wakacje dobiegają końca, a Kuźniowicze i sympatycy dwóch kółek wracają z czterodniowej wyprawy Kuźnia Tour. 

 

 

 

 

 

Za nami cztery dni jazdy po polskich drogach na trasie z Warszawy oraz Poznania do Gdyni. 24. osoby przejechały 505 km.  Przejazd podzielony był na etapy oraz dwie grupy zaawansowania. Do wyboru była opcja czteroetapowa (czwartek-niedziela) oraz trzyetapowa (piątek-niedziela). W wersji  krótszej, zawodnicy mieli do pokonania pierwszego dnia 221km z Warszawy oraz 160km z Poznania.  Wersja dłuższa pokonywała dystans ok. 120km dziennie.  Za kolarzami jechał samochód asekuracyjny, który przewoził rzeczy między etapami, pełnił funkcję zabezpieczającą na wypadek defektów, a także zapewniał jedzenie oraz picie podczas postojów. 

Dzień Pierwszy:
Grupa czteroetapowa spotkała się w czwartek rano w restauracji "Nasze Bistro", gdzie można było jeszcze przed wyjazdem zjeść śniadanie, zapoznać się z uczestnikami oraz zostawić swoje bagaże w samochodzie. Przed 9.00 Rafał Pierścieniak przedstawił plan podróży pierwszego dnia, zasady obowiązujące podczas jazdy oraz harmonogram postojów. Nasza trasa nie zawsze przebiegała w linii prostej. Dobraliśmy ją pod względem jak najmniejszego natężenia ruchu oraz ciekawych widokowo miejsc. Pierwszy etap liczył 120km. Trzeba przyznać że droga rowerowa z Warszawy do Płocka jest bardzo atrakcyjna. Bardzo dobra nawierzchnia, małe natężenie ruchu - polecamy każdemu na jednodniową wyprawę. Zakwaterowaliśmy się tuż przy starym rynku w Płocku, po czym udaliśmy się na zasłużony obiad oraz deser. 

Dzień Drugi:

To dzień, w którym trzy grupy jechały jednocześnie. Najwcześniej, bo już o 6.30 w swoją drogę wyruszyła grupa trzyetapowa z Warszawy, która tego dnia miała do pokonania 220km. Trochę później wystartowała grupa z Poznania, która do Torunia miała 160km. Grupa czteroetapowa tego dnia miała do pokonania 105km. Droga z Płocka do Torunia przebiegała wzdłuż Wisły, przez co była bardzo ciekawa widokowo. Przed Toruniem czekała nas przeprawa promowa w miejscowości Nieszawa, która też była ciekawą atrakcją. Na chwilę przerwy pozwoliliśmy sobie w Ciechocinku, gdzie już o 15.00 odbywał się dancing. Ok. 17 wszyscy dotarliśmy do Torunia. Po krótkim prysznicu udaliśmy się na toruńskie Stare Miasto. W Toruniu obejrzeć mogliśmy instalacje przygotowane na międzynarodowy festiwal światła, a wieczorem pokazy podniebnych akrobacji "Night Air Show". Po pokazach lotniczych wróciliśmy do hotelu odpocząć przed kolejnym etapem...

Dzień Trzeci:

Tego dnia wszyscy mieli do pokonania tą samą trasę - 160km z Torunia na Kaszuby. Na naszej trasie coraz częściej pojawiały się jeziorka dodające kolorytu naszej podróży. Po drodze zatrzymaliśmy się na starówce w Chełmnie oraz Czersku. Teren z płaskiego powoli robił się pagórkowaty. Wjeżdżaliśmy na coraz bardziej zalesione tereny. Koniec etapu tym razem zaplanowany był w Gołuniu, nad samym jeziorkiem, gdzie można było popływać w jeziorze i rozluźnić spięte mięśnie. 

Dzień Czwarty:

Ostatni etap z Kaszub do Gdyni liczący 120km. Dzień rozpoczęliśmy z dwiema sarnami, które przebiegły przed nami przez drogę kilka minut po wyruszeniu na trasę. Teren był pagórkowaty, a po drodze mijaliśmy liczne jeziorka. W końcówce etapu stopniowo wzrastało natężenie ruchu. Tego dnia odbywaliśmy krótkie postoje przy samochodzie asekuracyjnym w celu uzupełnienia płynów oraz jedzenia. Chcieliśmy jak najwięcej czasu spędzić w miejscu docelowym naszego wyjazdu - Gdyni. Punktualnie o 14.00 zameldowaliśmy się na Skwerze Kościuszki w Gdyni. Nasza droga nad morze liczyła dokładnie 500km!

Podczas tego wyjazdu mogliśmy poczuć się jak kolarze podczas wyścigów wieloetapowych, którzy każdego dnia spędzają po kilka godzin na siodełku oraz codziennie śpią w innym miejscu. Pogoda podczas podróży dopisała. Nieliczne usterki sprzętu udawało się naprawiać na bieżąco. Wspólne przejazdy przez mniejsze lub większe miejscowości wzbudzały zainteresowanie i życzliwe spojrzenia mieszkańców. Wszystko to oraz niesamowici ludzie, którzy towarzyszyli nam podczas podróży, sprawiło, że Kuźnia Tour na długo pozostanie w naszej pamięci:)

Trasa naszego przejazdu:

 

Kuźnia triathlonu

Jesteśmy klubem triathlonowym który zrzesza sympatyków aktywności, osoby stawiające swoje pierwsze sportowe kroki oraz ambitnych zapaleńców.

Kontakt z nami

  Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
 +48 506 112 402
 

Odwiedź nas tu:

  

Zdjęcia:
Sportografia.pl
Agnieszka Czechowska

Agata Maszewska