Cypr Marzec 2014

Kuźnia Triathlonu, oprócz indywidualnej opieki trenerskiej z powodzeniem organizuje obozy sportowe.

 

 

 

Wszystko zaczęło się w 2013 roku kiedy, udaliśmy się na pierwszy obóz zimowy do Szklarskiej Poręby. Pół roku później znowu spotkaliśmy się w Szklarskiej Porębie tym razem na letnim zgrupowaniu. Jeszcze wcześniej bo w czerwcu 2013 rozpoczęła się operacja: zgrupowanie klimatyczne 2014.

Obóz w liczbach:

  • 5 wypitych szampanów z okazji urodzin
  • 9 dni treningowych
  • 8 przepłyniętych kilometrów
  • 70 przebiegniętych kilometrów
  • 180 zjedzonych żeli
  • 306 wypitych litrów wody
  • 600 przejechanych kilometrów na rowerze

Obóz trwa tylko 9 dni, ale przygotowanie jego trwało dokładnie 9 miesięcy. Wiele osób pytało,
dlaczego akurat Cypr, przecież

wszyscy jeżdżą do Calpe lub na Majorkę... Nie chcieliśmy działać szablonowo, chcieliśmy dać coś nowego, Cypr to też dużo bardziej stabilna pogoda w tym okresie niż Majorka; a i widokowo ma też dużo do zaoferowania. Dodamy tylko, że nasza oferta była kompletna. Zajmowaliśmy się organizacją całego wyjazdu, nie wskazywaliśmy sugerowanego przelotu tanią linią lotniczą, w której cena zmienia się każdego dnia. Nasi zawodnicy nie musieli się o nic martwić.

Czemu służyło to zgrupowanie? Marzec to świetny okres na wprowadzenie treningów rowerowych. Po zajęciach ze spinningu, które nie mają dużego przełożenie na jazdę na szosie, mogliśmy wypracować solidną podstawę (objętość) treningu kolarskiego. Większa część zawodników zrobiła swój miesięczny kilometraż treningowy podczas tego obozu, niż gdyby trenowali na miejscu. Dzięki temu  szybciej będziemy mogli przejść do kolejnej fazy treningów. Podczas takiego zgrupowania duże objętości nie powodują przeciążenia organizmu Na obozie mamy czas na bardzo ważny element treningu- regenerację, to na tą część przeważnie brakuje nam czasu gdy trenujemy w domu. Poza walorami treningowymi, taki obóz to również doskonałe oderwanie się od rzeczywistości. Nie pokonujemy tych samych nudnych i dziurawych tras, w tłumie samochodów i przy marznących stopach. Podczas jazdy wzdłuż turkusowego morza, malowniczych gór, czy treningu na odkrytym basenie w pełnym słońcu można trenować więcej i więcej. Tak naładowana bateria zażegnała niebezpieczeństwo spadku motywacji do treningu na bardzo długo.

 Przejdźmy do samego zgrupowania. Wylot z Okęcia nastąpił w piątek wieczorem, dzięki czemu wiele osób nie musiało nadszarpywać elastyczności swojego urlopu; 2 osoby rozpoczęły swoją podróż  w Poznaniu, aby dołączyć w Warszawie do całej grupy. Stamtąd wszyscy udali się w 3 godzinny rejs LOTem do Larnaki. Trenerzy na Cypr polecieli 3 dni wcześniej, aby jeszcze lepiej przygotować się do swoich zadań. Mieszkaliśmy w Park Beach Hotel, położonym 100m od morza. Posiłki były bardzo zróżnicowane z dużym naciskiem na dania lokalne, dzięki czemu można było spróbować czegoś nowego. Po paru godzinach snu, wszyscy obudzili się w innym świecie. Słońce, zielona trawa, a w tle słychać tylko morskie fale... No i trenerów którzy już nie mogli się doczekać pierwszego treningu. Najpierw odbyło się oficjalne otwarcie zgrupowania, na którym został przedstawiony plan obozu, kilka ciekawostek o Cyprze, ruchu lewostronnym oraz rozdane zostały pakiety obozowe w których tym razem główne miejsce zajęły zielone bluzy Kuźni Triathlonu, oraz kilka mniejszych prezentów w tym woda, dużo wody.

Trening Pływacki

Treningi w wodzie odbywały się z obowiązku triathlonisty... choć trzeba przyznać, że warunki do treningu były wymarzone. Odkryty basen, z podgrzewaną wodą w pełnym słońcu, które bardzo szybko opalało. Treningi pływackie były uzupełnieniem wszystkich treningów, i raczej przyspieszały regenerację niż były dodatkowym obciążeniem. Odbyło się również nagrywanie techniki pływackiej uczestników, dzięki czemu każdy mógł dostrzec swoje błędy i dowiedzieć na jakim aspekcie się skupić po powrocie do domu. Korzystając z dostępu do morza i dość przystępnej temperatury wody, jeden z treningów pływackich odbył się na otwartym akwenie. Było to ciekawe doświadczenie dla zawodników, falująca woda zdecydowanie utrudnia życie każdemu pływakowi; na pomoc przychodzi pianka, która neutralizuje to utrudnienie. Odbyły się również wspólne starty, i mały wyścig.

Trening Kolarski

Nasz główny cel wyjazdu. Od treningu rowerowego mieliśmy tylko jeden dzień przerwy, poza tym jeździliśmy codziennie. Płaskich tras jak na lekarstwo, ale zgodnie z zasadą; „im więcej potu na treningu tym mniej na zawodach”, nikt nie narzekał z tego powodu. Nad Limassol rozciąga się pasmo górskie Trodos i trzeba przyznać, że jest gdzie kręcić. Podjazdy od 5km do 30km, stopień nachylenia przeróżny dochodzący do 15%. Warto odnotować bardzo dobrą jakość dróg, oraz minimalny ruch w tym okresie. Jak nie w góry to... wzdłuż morza, a tam jeszcze piękniej. Co chwilę odsłaniało się turkusowe morze z pięknymi plażami. Bardzo urozmaicona linia brzegowa (klify) pozytywnie wpływała na poziom wydzielanych endorfin i urozmaicenie jazdy. Pomarańcze i mandarynki na Cyprze rosną dosłownie wszędzie, dzięki czemu podczas treningów kolarskich nigdy nie brakowało nam energii.Z ciekawostek można dodać, że na Cyprze w pozostałości po kolonizacji brytyjskiej obowiązuje ruch lewostronny. Nikt nie miał większych problemów z przestawieniem się na ten sposób poruszania się po drodze. Ostatniego dnia, wybraliśmy się na sam szczyt Cypru do Trodos Square, 1750m n.p.m (robi wrażenie!). Wjazd na samą górę (50km)najlepszym zajął 3h.

      

 Trening Biegowy

  Wybierając lokalizację obozu, ważnym aspektem była dostępność terenów do biegania. W Limassol do dyspozycji mieliśmy promenadę ciągnącą się wzdłuż morza. Widoki są tam rewelacyjne dzięki czemu bieg się nie dłuży. Jedynym minusem jest nawierzchnia- asfalt. Treningi biegowe odbywały się co drugi dzień, ale to nie znaczy, że było łatwo. Poza zakładką, czyli połączeniu treningu rowerowego i biegowego, realizowaliśmy mocniejsze zadania. M.in. trening wytrzymałościowy popularnie zwany drugim zakresem, w zależności od poziomu zaawansowania od 8 do 12km, oraz trening dużo bardziej wymagający: 5x2km na przerwie 4 minutowej biegany w tempie z 10km. Oj było ciężko... Tutaj z pomocą przychodziły napoje izotoniczne firmy Agisko, które zapobiegały odwodnieniu, oraz morze. Tak! Moczenie nóg w zimnej (? przecież miała 19°) wodzie przyspiesza regeneracje i pozbawia uczucia ciężkich nóg.

 Pogoda

To główny powód wyjazdu aż tak daleko. Trzeba przyznać, że trafiliśmy w samą dziesiątkę. Przez cały wyjazdu nie spadła kropla deszczu a chmury należały do rzadkości. Wszystkie treningi (no poza jednym), nawet te w górach jeździliśmy w krótkich strojach. Trening w ciepłym klimacie to jeszcze więcej endorfin dla naszego organizmu oraz większe bezpieczeństwo dla naszych mięśni, które w temperaturze 20°C działają dużo bardziej sprawnie.

Urodziny

Zbieg okoliczności chciał, że w ciągu 10 dni obozowych, aż 5 osób miało urodziny :) Przy kolacji po odśpiewaniu przez wszystkich „sto lat”, szampanem wznosiliśmy toast za zdrowie jubilata. Po którymś z rzędu naszym rytuale, hotelowi goście nawet już nie zwracali na nas uwagi... komentując zapewne: „taki mają klimat” :) Jeszcze raz dla wszystkich jubilatów życzenia największej mocy- SIŁY!

 Stroje Kolarskie

 Podczas obozu zaprezentowane zostały również stroje kolarskie Kuźni Triathlonu. Ich szyciem zajęła się firma Vitesse, której bardzo dziękujemy za krótki czas realizacji naszego zamówienia. Stroje są najwyższej jakości, dzięki czemu trening jest dużo bardziej przyjemny a design sprawia, że każdy chce taki mieć. Dodatkowo widok 8 zawodników w strojach obok siebie jest bezcenny. Pokazuje prawdziwą moc drużyny.

Kaski testowe

Dzięki uprzejmości firmy „Abus” a dokładnie Piotra Szczygłowskiego, podczas obozu mieliśmy szansę testowania profesjonalnych kasków tej firmy. Warto dodać, że szczęśliwcy, którzy testowali kaski, mogli je zatrzymać. Wartość kasków przekroczyła tysiąc złotych

        

 Agisko Polska

Jeszcze raz należą się podziękowania dla firmy Agisko za wsparcie energetyczne podczas obozu. Poza płynami izotonicznymi, każdy miał wystarczającą ilość żeli oraz batonów energetycznych na długie wycieczki kolarskie. Co ważne, nikt po żelach nie miał kolek, także możemy je polecić w 100%!

 O jednym takim...

Wspólny wyjazd to również doskonały czas na rozmowy z ludźmi o tej samej pasji. Czas wymiany poglądów, doświadczeń. Z kronikarskiego obowiązku dodamy, że jeden z obozowiczów ostatniego dnia stwierdził, że on nie chce wracać... I nie wrócił, tzn. wrócił ale tydzień później! Tak mu się podobało!

W imieniu trenerów chcielibyśmy wszystkim bardzo serdecznie podziękować za wspólny obóz! Był to przełomowy wyjazd, bo pierwszy raz na taką skalę organizacyjną. Praca z Wami to sama przyjemność. Miło jest, kiedy możemy patrzeć na Wasze zaangażowanie oraz postępy! Już teraz wszystkich zapraszamy na kolejne zgrupowanie w lipcu przygotowujące do triathlonu w Poznaniu oraz Gdyni. Termin zgrupowania 05.07-12.07.2014. Szczegóły na początku przyszłego tygodnia! SIŁA!


 

Kuźnia triathlonu

Jesteśmy klubem triathlonowym który zrzesza sympatyków aktywności, osoby stawiające swoje pierwsze sportowe kroki oraz ambitnych zapaleńców.

Kontakt z nami

  Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
 +48 506 112 402
 

Odwiedź nas tu:

  

Zdjęcia:
Sportografia.pl
Agnieszka Czechowska

Agata Maszewska