Lanzarote 2016

 

W niedziele wróciliśmy ze zgrupowania klimatycznego na Lanzarote. Był to już trzeci obóz klimatyczny, od początku naszej krótkiej historii triathlonowej. 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zgrupowanie klimatyczne to obóz organizowany zimą w ciepłym klimacie. Po raz drugi z rzędu jako cel naszego zgrupowania wybraliśmy Wyspy Kanaryjskie - to przede wszystkim wysoki standard hoteli oraz wyżywienia ale przede wszystkim: stabilna pogoda i długi dzień. Temperatura praktycznie rzadko (nawet nocą) nie spada poniżej 14 stopni dzięki czemu treningi nawet w pochmurny dzień można swobodnie realizować w krótkich spodenkach oraz koszulce. Dla przypomnienia, na pierwszy obóz klimatyczny wybraliśmy Cypr który również sprezentował nam słoneczną pogodę. 

Lanzarote

To jedna z Wysp Kanaryjskich. Położna najbardziej na północ z całego archipelagu. Występuje tu klimat łagodny, w którym nie ma wykształconych typowych pór roku przez co często określany jest mianem wiecznej wiosny. Choć chyba trafniejszym określeniem byłoby wietrznej wiosny... Większość powierzchni wyspy, utworzona jest przez lawę wulkaniczną, dzięki czemu można poczuć się tu jak na marsie. Z ciekawostek, na wyspie wszystkie domki są białe lub beżowe a przy drodze nie spotkamy bilbordów wszystko to zasługa Cesara Manrique. 

Przygotowania

Obóz ogłosiliśmy we wrześniu ubiegłego roku. Przy wyborze ważnymi aspektami była stabilna pogoda, zróżnicowanie tras kolarskich, basen w hotelu oraz pełne wyżywienie. Padło na Lanzarote. Większość listy uczestników została zapełniona w pierwszych 3 tygodniach zapisów. Szybko skończyły się miejsca w samolocie, jednak 5 marca (czyli w dzień rozpoczęcia obozu) na Lanzarote leciał jeszcze jeden samolot w związku z czym transport odbywał się dwoma samolotami o podobnych godzinach. W obozie finalnie wzięło udział 25 osób w tym 3 trenerów. Przed wyjazdem w zbiegu różnych okoliczności zrezygnować z obozu musiały aż 4 osoby! Nadarzyła się tym samym okazja Last Minute z której skorzystała liderka Katowickiego oddziału Kuźni. 

Vitalclass Lanzarote ****

Wyspy Kanaryjskie to dość odległy kierunek, sam lot to blisko 5,5h w powietrzu. Podróż odbyła się bez większych przygód dzięki czemu trafiliśmy prosto na kolację. Zakwaterowaliśmy się w czterogwiazdkowym hotelu Vitalclass Lanzarote. To spory obiekt z basenami do opalania, 6 torową pływalnią o długości 25m, kortami tenisowymi oraz salą konferencyjną. Skorzystaliśmy z opcji wyżywienia All Inclusive dzięki czemu to na posiłkach często rozgrywał się kolejny trening na którym nikt nie chciał odpuścić ;) 

Słońce Słońce Słońce! 

Wszyscy byliśmy spragnieni słońca oraz turkusowej wody, jednak już pierwszy dzień uświadomił nam że Lanzarote zapamiętamy z innej strony. Wiatr wiatr wiatr! Wiało wszędzie i potwornie mocno. Nawet na kolacji wiało. Ale pierwszy dzień treningowy zaczęliśmy od treningu pływackiego. Nasz basen był kryty co wydawało się minusem przy tworzeniu oferty, jednak ze względu na specyfikę treningu (wczesna godzina) dobrze że trening pływacki odbywał się pod dachem.

Na rower!

Po śniadaniu wypożyczyliśmy rowery (Ci co nie zabrali ze sobą, czyli ok 60% grupy), i czym prędzej wyruszyliśmy na trening. Niebo w pełni zachmurzone, w uszach jeden ciągły świst a kierownice roweru co chwile chce coś wyrwać z dłoni... I tak przez blisko 1,5h jazdy. To nie były podmuchy wiatru, to był regularny wiatr z prędkością 40km/h bez żadnych porywów, tzn "poryw" był ciągły. Po 1,5 godzinie jazdy, kiedy zaczęliśmy wracać nagle zrobiło się kompletnie cicho. Droga wznosiła się do góry a licznik wskazywał większe wartości niż w pierwszą stronę kiedy to jechaliśmy w dół. To właśnie trening kolarski na Lanzarote. Nie ważne czy jedziesz pod górę czy w dół, to bez różnicy. Ważne z której strony wieje wiatr. Warunki na drodze były naprawdę wymagające, a czasami nawet niebezpieczne. Jedno jest pewne... granica wietrznej pogody została daleko przesunięta. Tak silny wiatr to również doskonała okazja do nabycia umiejętności jazdy na takim wietrze. Lanzarote to dość mała wyspa, przez co droga często zakręcał a wiatr wiał wtedy z innego kierunku. 

Trening Biegowy

To zawsze największa bolączka wyjazdów klimatycznych - tym razem do dyspozycji mieliśmy szeroką i dość pustą promenadę a także szutrową drogę. Głównie korzystaliśmy z promenady, gdzie realizowaliśmy ćwiczenia techniczne, trening interwałowy czy zakładkę. Jeden z treningów zrealizowaliśmy w formie wycieczki biegowej, zdobywając jeden z setek kraterów na wyspie. Widok z góry był imponujący! 

3 grupy zaawansowania

Podczas obozu byliśmy podzieleni na 3 grupy zaawansowania. Często grupa najbardziej zaawansowana na rowerze liczyła jedną osobę - Marka Zapalskiego który już przed naszym przyjazdem spędził 3 tygodnie na Teneryfie widać było dużą różnice w tempie jazdy. Grupa najmniej zaawansowana składała się z samych dziewczyn :) Dziewczyny mimo trudności na trasie dały radę zrealizować wszystkie zaplanowane treningi łącznie z trudnym podjazdem na Mirador del Rio!

Wulkan

Krajobraz Lanzarote jest dość monotonny ale na pewno wyjątkowy. Ze względu na ukształtowanie terenu, gleby oraz wiatr, roślinność jest tutaj wyjątkiem. Więcej możemy spotkać skał, głazów i kraterów. Na środku wyspy znajduje się Park Narodowy Timanfaya - to obowiązkowa pozycja wszystkich wybierających się na Lanzarote. Park powstał w 1730 roku kiedy to przez 6 lat codziennie z ok. 300 kraterów wypływała lawa. Miejsce swoją surowością i ogromem do dziś robi piorunujące wrażenie. 

Część teoretyczna

Każdego wieczoru, spotykaliśmy się na podsumowanie dnia oraz omówienie kolejnego. Dodatkowo nasi trenerzy korzystając z czasu, próbowali przekazać jak najwięcej teorii treningu. Rafał Pierścieniak opowiadał o technice jazdy na rowerze, doborze odpowiedniego przełożenia, technice zjazdów oraz podjazdów a na koniec odbył się instruktaż zmiany dętk. Łukasz Michalak opowiadał o technice pływania, w tym również o wodach otwartych. Natomiast Tomasz Biadoń wskazał jak ważna jest drużyna w dążeniu do celu.

Fotoreportaż

W obozie uczestniczyła również Agata Maszewska która dbała o odpowiednie zdjęcia tak aby każdy miał pamiątkę na długo z wyjazdu. Agata była z nami na treningach pływackich, biegowych, sprawności ogólnej a także towarzyszyła nam na treningach kolarskich w asyście na skuterze. Dzięki! 

Siła!

Zgrupowanie mijało w ekspresowym tempie. Obóz to idealny czas na zostawienie domowych obowiązków i koncentracji tylko na treningu. Nim się obejrzeliśmy trzeba było zbierać się do podróży powrotnej. Zebraliśmy kilka liczb ze zgrupowania:

2 - tyle razy zmienialiśmy dętkę podczas treningów kolarskich
3 - tylu trenerów czuwało nad uczestnikami
7 - tyle dni trwało zgrupowanie
9 - tyle osób odważyło się wejść do Oceanu w tym trzy bez pianki
12 - tyle kobiet uczestniczyło w zgrupowaniu
19 - tyle treningów zrealizowaliśmy podczas zgrupowania
19 - tyle stopni miała woda w Oceanie podczas treningu
24 - tyle wskazał termometr w najcieplejszym momencie
25 - tyle osób uczestniczyło w zgrupowaniu
25 - tyle kilometrów liczył najkrótszy trening kolarski
40 - z taką średnią prędkością wiał wiatr podczas treningów kolarskich
130 - tyle kilometrów liczył najdłuższy trening kolarski
2340 - tyle zdjęć zrobiła Maszewsko ART
3830 - tyle kilometrów w linii prostej dzieli Warszawę i Lanzarote 

Do następnego razu!

W tym roku zapraszamy jeszcze na obozy w Górach Świętokrzyskich (08.04-10.04), Chorwacji (30.04-08.05) oraz Bieszczadach (02.07-09.07 i 09.07-16.07). W następnym roku najprawdopodobniej powrócimy na część kontynentalna i tam odbędzie się już czwarte zgrupowanie klimatyczne Kuźni Triathlonu. Ofertę opublikujemy jak najszybciej to możliwe! 

Wszystkim uczestnikom serdecznie dziękujemy za wspólny wyjazd! Gratulujemy wytrwałości i życzymy szybkich efektów obozu. Do zobaczenia na treningu i zawodach! 

Kuźnia triathlonu

Jesteśmy klubem triathlonowym który zrzesza sympatyków aktywności, osoby stawiające swoje pierwsze sportowe kroki oraz ambitnych zapaleńców.

Kontakt z nami

  Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
 +48 604 584 593
 

Odwiedź nas tu:

  

Zdjęcia:
Sportografia.pl
Agnieszka Czechowska

Agata Maszewska